Hej kochani ♥ Dzisiaj mam dla Was Cook It Yourself. Mój przepis na smoothie powstał zupełnie przypadkowo. Po treningu miałam ochotę na ...
'Kurcze fajne te buty, a ta torebka to już w ogóle ideał.. Ale czy nie będą się na mnie dziwnie patrzeć, jak wyjdę w czymś takim ?' Takie lub podobne myśli na pewno czasem się Wam zdarzają. Często podoba nam się coś lub chcemy coś robić, ale boimy się reakcji otoczenia na nasze nietypowe zainteresowania lub oryginalny outfit. Patrząc na inne osoby, które się zdecydowały na taki krok myślimy ' Jej ale super wygląda !', lecz sami nie potrafimy odważyć się i zrobić coś, czego tak na prawdę bardzo chcemy. Coś tu chyba w takim razie nie pasuje, co nie ?
'Kurcze fajne te buty, a ta torebka to już w ogóle ideał.. Ale czy nie będą się na mnie dziwnie patrzeć, jak wyjdę w czymś takim ?...
Chcemy znaleźć czas dla przyjaciół, rodziny, dla samych siebie, ale czasem doba bywa zbyt krótka. Zaraz, zaraz. Czy na pewno problem jest w tym, że mamy do dyspozycji tylko 24 godziny ? Chyba jednak da się coś z tym zrobić. Jedni są dobrze zorganizowani sami w sobie, nie potrzebują nic notować ani ustawać planu dnia za pośrednictwem kawałka papieru. Drudzy (tacy jak ja) muszą sobie troszeczkę w tym wszystkim pomóc. Taki jeden zeszytowy wytwór jednej z hal produkcyjnych może nas wspomóc. Planujmy godzinami, rozpisujmy wszystko, szukajmy chwili dla siebie, ale też kawałka czasu dla bliskich. Przy odrobinie chęci na pewno pomoże. Na swoim przykładzie mówię i dam sobie rękę uciąć, że jeśli będziecie mieli dość silnej woli, aby się trzymać tego co zanotujecie, wykorzystacie te 24 godziny miliard razy lepiej niż dotychczas.
XXI wiek to czasy, w których każdy z Nas bierze udział w wyścigu szczurów. Nie ważne czy masz 12, 20, 40 czy nawet 60 lat ciągle za czy...
Ten post miał się tu pojawić już pare dni temu. Niestety ciągłe zmiany pogody uniemożliwiły mi wykonanie zdjęć, ponieważ było po prostu zbyt ciemno. Na szczęście dziś znalazłam chwilkę na zrobienie ich i szybciutko przychodzę do Was.
♥ Maskara Eveline Big Volume Explosion
No to na pierwszy ogień idzie tusz z Eveline. Bardzo ładnie rozdziela, pogrubia i wydłuża rzęsy. Wygodny w użyciu, nie kruszy się i moim zdaniem całkiem wydajny.
♥ Adidas ZX Flux Roses
Musiałam wybrać jakieś buty sportowe i miałam ogromny dylemat między tymi i jeszcze innymi Adidasami. Padło na te i na pewno nie żałuję. Meeega wygodne, nie brudzą się bardzo i łatwo je umyć. Mój patent na biel to nic innego jak pasta do zębów. Takie proste, a 5 minut roboty i buciki jak nowe. Na prawdę polecam.
♥ Lip Balm
Biedronkowa pomadka, kształtem przypominająca EOSa. Co mnie w niej przede wszystkim urzekło ? Zapach. Na opakowaniu jest napisane, że to borówka amerykańska, ale moim (i nie tylko) zdaniem to jest zapach pudrowych cukierków. Potrafię siedzieć i wąchać ją cały czas. Po za tym dobrze się spisuje jeśli chodzi o nawilżanie. Za ok 6 zł na prawdę okej.
♥ Bransoletka 'Infinity' Apart
Dostałam ją dość dawno i miała tu wylądować jakiś czas temu. Pisałam o tym w grudniowych ulubieńcach. Niestety musiałam ją wymienić, a dość trochę to zajęło, zanim znalazłam drugą w takim samym kolorze. Na szczęście już jest ze mną i codziennie stanowi część mojego outfitu.
I ostatni ulubieniec, a właściwie ulubieńcy. Zarówno razem jak i osobno bardzo fajne i sprawdzające się u mnie produkty. Włosy są na prawdę lśniące i ładnie się układają, o problemie z ich rozczesywaniem możemy zapomnieć. Produkt, po który sięgnęłam już nie raz i ponownie zdał egzamin.
Hej kochani ♥ Ten post miał się tu pojawić już pare dni temu. Niestety ciągłe zmiany pogody uniemożliwiły mi wykonanie zdjęć, ponieważ było...
Dawno mnie tu nie było, znowu.. Było to spowodowane tym, że w moim życiu ogółem dużo się dzieje i nie ma zbytnio czasu, ani też pomysłów na posty. Przychodzę do domu, jade na angielski lub sie uczę lub załatwiam jeszcze coś innego i zazwyczaj jak kończe dzień, jedyne o czym marzę to moje łóżko. Dziś postaram się trochę opisać ostatnie dni i pokaże Wam pare niedawno zrobionych zdjęć.
Najdalsze z ostatnich, w miare ciekawych wydarzeń to chyba zawody z siatkówki. Niestety nie ma sie zbytnio czym chwialić, ale podium było haha. Za to atmosfera na plus. Bardzo lubię wszelkiego typu sportowe wydarzenia. Kolejne wspomnienie do kolekcji. Na szczęście w przyszłym tygodniu następne zawody.
Poniedziałek był dniem, który spędziłam z sporą ilością osób, bo były to moje urodziny. Co chwilę ktoś pukał do moich drzwi lub próbował się dodzwonić. W między czasie oczywiście zdążyłam się ponudzić. Jestem przyzwyczajona do ciągłego robienia czegoś, a jak siedzę 5 minut bez żadnego zajęcia zaczyna mi się nudzić, czego efektem zazwyczaj są selfies i spam na Snapchacie.
Jesli mieszkacie w Katowicach lub pobliżu, to nie sposób było zauważyć tłumów w autobusach przejeżdżających koło Spodka. Czemu ? IEM - Intel Extreme Masters. Te trzy słowa powinny wyjaśnić wszystko. Pewnie teraz pomysleliście, że w coś gram. Nic bardziej mylnego. Zawsze, gdy ktoś się mnie pytał czy jadę z nim na to wydarzenie, odpowiadałam, że ja nie mam po co tam jechać, będzie mi się nudzić itd. W tym roku wybrałam się z przyjaciółką i nie żałuję, a wręcz stwierdziłyśmy, że w przyszłym roku kupujemy bilety VIP. Osoby, które nie fascynują się grami też mają tam co robić. W naszym przypadku było to szukanie Youtuberów i próbowanie się dopchać do niektórych z nich. Powtórzę się, ale atmosfera była genialna, ogaranizacja też całkiem okej. Podczas stania w tłumie przy barierkach i czekania na autograf i zdjęcie z Rezim zostałyśmy zmiażdżone przez tłum fanek i tak szczerze dziwie się, że moje żebra są w całości. Wydostanie się stamtąd też nie należało do najłatwiejszych, no ale jakoś się udało. W kolejce do wejścia stałyśmy ponad 5 godzin, ale czas szybko zleciał i na szczęście było w miare ciepło. Wyobraźcie sobie ogromną kolejkę robiącą meksykańską falę. Wyglądało to świetnie, chociaż w pewnych momentach fala się zmniejszała haha. Ogółem na prawdę polecam.
Myślę, że to te najważniejsze wydarzenia z ostatnich dni. Co u Was ciekawego się działo ? Był ktoś na IEMie ? Jakie posty chcielibyście zobaczyć na moim blogu ? Piszcie w komentarzach. Do następnego :*
Hej kochani ♥ Dawno mnie tu nie było, znowu.. Było to spowodowane tym, że w moim życiu ogółem dużo się dzieje i nie ma zbytnio czasu, ani t...
Hej kochani ♥
Tak wiem, nie było mnie 3 tygodnie, ale na prawde nie miałam ani czasu, ani weny, ani ochoty, żeby coś tutaj napisać. Wolałam tego nie robić, bo chyba każdy wie, że przymusowe posty się nie srawdzają, a po za tym nie na tym to polega. Dzisiaj przychodzę do Was z postem, o którym myślałam od bardzo dawna i w końcu zebrałam się na to, żeby go napisać, więc zapraszam do lektury.
Zacznijmy od tego kim jest Culé ? Jest to po prostu fan FC Barcelony. Skąd się wzięła nazwa nie będę przytaczać, bo ciekawi sobie na pewno sprawdzą, a ciocia Wikipedia podpowie. Odkąd trwa moja historia z klubem ? Ciągnie się to z 2 i pół roku. Na początku z nudów stwierdziłam, że obejrzę sobie mecz. Padło na Barce. Spodobał mi się ich styl gry i to były jedyne mecze, które mnie nie nudziły. Moją sympatię do tego klubu pogłębił kolega z wakacji w Grecji. Zaczęłam czytać o klubie, zawodnikach, regularnie oglądać mecze. Nakręcałam się coraz bardziej, aż w końcu stwierdziłam, że mogę się tak nazwać - Culé. Nie znam daty, kiedy to sobie powiedziałam, ale myślę, że było to coś koło października 2012 roku. Oczywiście początkowo 'hejty' typu "Znasz tam tylko Messiego", że tylko przez Niego lubię ten klub itp. itd. Oczywiście dwunastoletnia Julia nie dołowała się, tylko udawadniała im, że się mylą. Do dziś słyszę jakieś wyzwiska w stronę drużyny lub podobne 'hejty', ale zazwyczaj zaczyam się z tego śmiać lub to ignoruję, ponieważ na siłę myślenia innych nie zmienię.
Oczywiście nieraz mi wstyd, ale nie za drużynę tylko za innych 'fanów', którzy bezpodstawnie krytykują Real Madryt czy inne drużyny, oraz ich zawodników. Patrząc na komentarze na Facebookowych grupach nie dziwie się, że powstaje coś w stylu Hala Dzieci, tylko w odnośni do kibiców bordowo - granatowych. Ktoś spyta dlaczego Barca ? Szczerze ? Nie wiem do końca. Każdemu podoba się co innego. Ich styl gry, wielkie przywiązanie do klubu i wiele innych aspektów pasuje mi, więc tak już jest. Słowa "Més que un club" czyli "Więcej niż klub" jest po prostu wytatuowane na sercu, a "Wierni po porażce, dumni po zwycięstwie " ma ogromną wartość i jest nieodwołalne. Przecież jeśli jest się fanem, jest się na dobre i na złe. To jest troche taki związek małżeński, tylko przysięgę składamy klubowi. Culé to nie ktoś kto szpanuje gadżetami z Barcy, tylko ktoś kto ma też Barcę w sercu. Na zawsze i bezwarunkowo.
Jedno z moich marzeń tyczących się tego klubu spełni się w sierpniu. Jaśniej mówiąc odwiedzę wtedy świątynię klubu - stadion Camp Nou. Niestety nie na mecz, a w celach zwiedzenia obiektu, ale pewnie emocje i tak będą ogromne i już współczuję mojemu chłopakowi, że będzie musiał tam ze mną wytrzymać.
Mam nadzieję, że dotarliście do końca postu i napiszecie mi teraz w komentarzu czyimi fanami jesteście i od czego się wszystko zaczęło. Bardzo chętnie poczytam. Jeśli macie jakieś propozycję na tematy postów, też piszcie na dole, a ja sprawdzę co chcielibyscie poczytać. Do następnego :*
Hej kochani ♥ Tak wiem, nie było mnie 3 tygodnie, ale na prawde nie miałam ani czasu, ani weny, ani ochoty, żeby coś tutaj napisać. Wola...
Jak słyszę " Co ty możesz wiedzieć o życiu ? Jakie możesz mieć poważne problemy ? " to krew mnie zalewa. Dobrze, nie mam myśli jak wykarmić i utrzymać rodzinę, dom, auto i nie "wylecieć" z pracy, ale to nie są jedyne problemy, które może mieć człowiek. Młodzi ludzie mają często dużo problemów, a rodzice właśnie wypowiadają coś w stylu powyższego zdania, a potem się dziwimy, że jest tyle osób, które się okaleczają lub popełniają samobójstwa. Potrzebują po prostu pomocy dorosłych, a oni wbrew temu wyśmiewają nasze problemy. Niestety raczej tego nie zmienimy, ale to jest kwestia, która bardzo mnie denerwuje.
Reasumując, powiedzenie " Nie oceniaj książki po okładce " jest bardzo trafne. Nie powinniśmy oceniać ani po wyglądzie, ani po wieku, ani nie powinniśmy mówić na innych idiota itp, zanim go nie poznamy. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ? Piszcie w komentarzach. Do następnego :*
Głupia, małolata, grubas, niska, blondyna, idiotka, anorektyczka, pijak, ćpun i tak dalej... Ile razy dziennie słyszymy takie określenia...





